La Siecle Des Inca

Alternatywna historia. Napoleon kupił miasto Inków – Cuzca – i rozpoczął poszukiwania Eldorado, które rzekomo miało kryć się pod ziemią pod metropolią. Rozpoczęły się wykopaliska na ogromną skalę, a na świecie zapanowała moda na naśladowanie kultury Inkaskiej. Gracze wcielają się w poszukiwaczy Eldorado. Przygody układają się według spisanych przez Graczy i Mistrza Gry aktów, z których losuje się na początku gry zestaw. Gracze powinni także przeżywać Wzniosłe Chwile, które wpisują na kartę postaci.

Informacje

Autor: Wojewoda

Recenzje

Voivod się prawie postarał. Gdyby nie to, że a) spieprzył nazwę (La siecle des Incas zamiast La fin des Incas) oraz b) wymyślał setting kawałkami (najpierw część francusko-dziewiętnastowieczną a potem inkasko-wykopaliskową) to byłoby naprawdę bardzo nieźle. Niemniej jednak, niedoróbki zlikwidowałby developer, z babolami językowymi (popracuj, Wojewodo, jest trochę gorzej niż u beacona) poradziłby sobie redaktor.
Produkt leci w wyższe warstwy stratosfery dzięki Aktom - ale zaraz potem pikuje ostro na łeb, na szyję - bo Autorowi już się nie chciało i nie pokazał 6-10 przykładów. Nie od rzeczy byłoby pseudo-opowiadanko o tym, jak to Marysia, Jerzyk i Piotruś, którzy chcą w Sjekla zagrać, przygotowują sobie te akty i głośno o nich mówią - ot, taki instruktaż. Tagi też niezły pomysł, gdyby wypisane ich było pięćdziesiąt-osiemdziesiąt, zamiast marnych dwudziestu (nie liczę wymienianych kolejno narodów). Dziennik gracza - kolejny pomysł do rozpisania i rozeksplorowania.
Podsumowując - potencjału tu co najmniej na bardzo porządny dodatek do Wolsunga w klimatach Atlantydy :) Dla mnie bomba, bez wahania złoto oraz sztuka z łokcia w nos za niewykorzystanie potencjału.
Ocena 7.5/10, złoto i strzał z łokcia w nos
lucek

la siecle des inca - gra, która ma w miarę przemyślany i wyraźny pomysł. setting jest równie mało realistyczny jak w reszcie gier, ale autor nie porywa sie z motyka na słonce i skupia się na rzeczach najważniejszych. co ciekawe, udaje mu się przy tym przemycić sporo koloru i zahaczek na scenariusze. styl mógłby być lepszy[mniejsza ilość błędów stylistycznych], i częściowo jest zbyt rozwlekle, ale jak dla mnie petting wyróżnia się pomysłem i wykonaniem.
mechanika - widzę podobieństwa do DPGA, nie wiem czy świadome. akty są dobrym pomysłem, choć wymagają dopracowania. niejasna jest funkcja wzniosłych chwil. zależą imho za bardzo od widzimisię mg, te cześć mechaniki grający muszą w sumie dopracować sami. reszta zasad nie jest zbytnio inspirująca ale tez nie odbiega daleko od standardów z innych autorek na nibykonkurs.
ogólnie: pomysł 4/5 setting 3/5 mechanika 3/5
ja-prozac

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 2.5 License.